Jan Grzegorczyk przynależy do nurtujących obecnych autorów piszących o tematyce Kościoła. Pisuje nie tylko do gazet katolickich, lecz jest także autorem ogromnie nurtujących pozycji książkowych. Powinno się zauważyć, że jego stosunek do spraw kościelnych zupełnie odbiega od przyjętych stereotypów.
Wielu jest takich, którzy twierdzą nawet, że Grzegorczyk jest pisarzem i dziennikarzem dosyć wzbudzającym wątpliwości. Niemniej trudno przejść zobojętniale w obliczu tak rzetelnej literatury. Najwięcej uwagi należy poświęcić serii Przypadki księdza Grosera, mówiące o tytułowej postaci, księdzu, którego egyzstowanie nie przynależy do znośnych.
Niezwykły humor, jak także umiejętność nieskomplikowanego pisania o niełatwych przypadkach powodują, że po książki Jana Grzegorczyka zdecydowanie wypada się schylić. Zwłaszcza, że w niedawnym czasie miały miejsce nowe wydania pierwszych dwóch części Przypadków…, czyli Adieu i Trufle, a w obecnym momencie wyszła właśnie trzecia część o tytule Cudze pole. Książka ta znakomicie wpisuje się w teraźniejszą sytuację, trudności, jakich doświadcza wielu duchownych. Jednocześnie stanowi rozważania nad zagadnieniem celibatu i odniesienia księży do kobiet. Grzegorczyka można lubić lub nie, można się z nim spierać lub nie, ale jego powieści należy znać.